<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="Idcie miao drog, ktra zaprowadzi Was na wysz uczelni"> 
<author_1=Wadysaw Czerwik> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="02">
<date=1952-02-12>
 <period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Modo moja podobna bya do pochmurnego dnia. Moim gorcym pragnieniem byo uczy si, czyta wci wicej i wicej, pochania ciekawe wiadomoci zawarte w ksikach. Ojciec mj maorolny chop ze wsi Bolecice pow. Jdrzejw, mimo i pracowa duo i ciko, nie mg kupi mi podrcznikw szkolnych. Cay dochd dwuhektarowego gospodarstwa pochaniay podatki i raty wpacane do Banku Rolnego w Kielcach. W domu oprcz mnie byo jeszcze czworo modszego rodzestwa.
W 1939 roku zaduenie przewyszao wielokrotnie warto caego dobytku. Ojciec stawa si niewolnikiem nabytej w 1928 roku paskiej ziemi. Po wybuchu wojny poszedem wraz z ojcem pracowa do dworu. Janie Wielmony Pan dziedzic Borkowski nie zna litoci. Gd doskwiera nam w dalszym cigu, mimo i pracowalimy od witu do nocy z ojcem w majtku Pana. W milczeniu zaciskaem pici, kiedy widziaem zajedajce do dworu bryczki z niemieck andarmeri. Dziedzic przyjmowa ich zawsze gocinnie, zastawia stoy najlepszym jadem i piciem, sycha byo zabawy i muzyk.
Ach wic to tak  mylaem sobie  to z nas wyciskasz ostatni pot, kumajc i bawic si jednoczenie z przekltymi zbjami.
W sercu wzrasta gniew i ch z zemsty z jednej strony na okupancie, z drugiej za na janiepaskim, faszystowskim ciemiycielu. Wiedziaem, e przyjdzie, e musi przyj wyzwolenie, ktre uwolni nas jednoczenie od wyzysku i od ndzy.
Od chwili, kiedy nie mogem ju uczy si w szkole, czytaem kad ksik, ktra wpada mi w rce. Interesowaem sie rolnictwem. Ch poznania tajemnicy wzrostu rolin nie dawaa mi spokoju. Tysice pyta cisno si do gowy, na ktre nie mogem nigdzie znale odpowiedzi. Wiedziaem, e ziemia i moe da wikszy plon, jeeli dobrze j si uprawi. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
